Colliers: Produkty eko zapełniają półki

Małgorzata Kobziakowska, Senior Associate Colliers International

Rośnie świadomość Polaków na temat zdrowego trybu życia i żywienie, czego efektem jest wzrost liczby sklepów oferujących biożywność. Większość z nich to prywatne działalności, ale produkty eko można coraz łatwiej nabyć w supermarketach znanych sieci handlowych – mówi dla Retailnet Małgorzata Kobziakowska, Senior Associate Colliers International.

Colliers jest partnerem Shopping Center Forum 2017 CEE Edition

Również zarządcy centrów handlowych wychodzą naprzeciw nowym trendom. Co prawda na razie tylko 5 procent obiektów handlowych ma w swojej ofercie sklepy ekologiczne, jednak regularnie organizowane kiermasze żywności pozwalają uzyskać dostęp klientom centrów również i do tej oferty.

Sklepy ekologiczne, zwane inaczej bio lub organic, prowadzą sprzedaż certyfikowanej żywności oznaczonej znakiem zielonego listka. Są to produkty pochodzące z gospodarstw rolnych o zrównoważonej produkcji roślinnej i zwierzęcej, a prościej mówiąc –  z produkcji niemodyfikowanej genetycznie, bez dodatku pestycydów, herbicydów i sztucznych środków ochrony roślin. Obecnie w Polsce działa 11 jednostek udzielających lub odbierających certyfikację. Wszystkie podlegają Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rozdrobnienie na rynku eko

Na pierwszy rzut oka dane dotyczące produkcji żywności ekologicznej w Polsce wydają się obiecujące. Sześciokrotny wzrost powierzchni ekologicznych gospodarstw rolnych od 2004 roku daje nam trzecie miejsce na świecie po względem ilości gospodarstw bio. Ponadto w tym samym okresie odnotowaliśmy 25-krotny przyrost liczby przetwórców na terenie Polski. Niestety porównując Polskę z innymi krajami, uwidaczniają się słabe strony naszej ekogospodarki. W Niemczech na zbliżoną liczbę gospodarstw rolnych przypada 16-krotnie więcej lokalnych przetwórców. Co to oznacza? Ogromne rozdrobnienie polskiego rynku. Słabą stroną są także niedostateczna komunikacja wewnętrzna branży i niski stopień zrzeszenia ekorolników. Gospodarstw jest dużo i są niewielkie, a co za tym idzie, dostarczenie dużej partii produktów tej samej jakości jest bardzo trudne, podobnie jak zaopatrzenie wszystkich przetwórców. W efekcie większość towarów trzeba importować z innych krajów Unii – Niemiec, Włoch czy Holandii, co w dużej mierze przekłada się na wysoką cenę bioproduktów.

Także sieć sprzedaży ekologicznych towarów jest bardzo rozdrobniona. Na 600  stacjonarnych sklepów specjalistycznych można wyróżnić tylko kilka sieci handlowych, wśród których zdecydowanie dominuje Organic Farma Zdrowia. Ponadto w miastach regionalnych sieci reprezentowane są przez liczne sklepy i stoiska Bacówki, delikatesy u Biernackich czy Przystanek Zdrowia i Urody. Na rynku przeważają jednak prywatne, pojedyncze sklepy o średnim metrażu 50 – 80 mkw., które są w stanie zaoferować klientowi bardzo ograniczony asortyment, gdzie mięsa, nabiał, owoce czy warzywa są rzadkością.

Nowe lokalizacje punktów eko

Na handlowej mapie Polski regularnie przybywa punktów, w których można zaopatrzyć się w produkty ekologiczne. Hurtownik i detalista Smak Natury, który otworzył w ubiegłym roku sklep w Hali Koszyki, zwiększa jego powierzchnię i ofertę o świeże produkty. Także bydgoskie ekozakupy.pl, które mają stabilną pozycję w Bydgoszczy, w ubiegłym roku ruszyły na podbój rynku warszawskiego z szeroką ofertą garmażeryjnych produktów własnych, sprzedawanych również w marketach i sklepach specjalistycznych. Nowe otwarcia planuje także Organic Farma Zdrowia, która już prowadzi 36 sklepów.

Dużym wydarzeniem na rynku ekoproduktów będzie przyszłoroczne otwarcie pierwszego supermarketu ekologicznego w Konstancinie. Sklep zajmie ponad 800 mkw., czyli kilkukrotnie więcej niż największe punkty z biożywności w Polsce. Będzie to projekt, w którym głównym operatorem spożywczym po raz pierwszy nie będzie dyskont czy hipermarket, a sklep ekologiczny z pełną ofertą świeżych, pakowanych, mrożonych czy przetworzonych produktów, wzbogaconą o chemię i kosmetyki.

Potencjał rynku produktów ekologicznych

Rynek produktów ekologicznych w Polsce wart jest obecnie około 800 mln PLN, a eksperci rynku przewidują dalsze wzrosty na poziomie 20 proc. rocznie. Od Europy Zachodniej dzieli nas co prawda 10-krotność wartości obrotów, jednak jest duża szansa, że ten dystans będzie malał, m.in. dzięki zwiększającej się produktywności gospodarstw rolnych, rosnącej dostępności produktów czy poprawiającej się sytuacji materialnej polskiego społeczeństwa. Coraz częściej możemy pozwolić sobie na wybór produktów nie tylko pod kątem ich ceny, ale jakości, wpływu na zdrowie, walorów smakowych itd. Do głosu, dzięki coraz wyższym zarobkom, dochodzą także millenialsi, czyli osoby urodzone w latach 1980-2000, uwielbiające różnego rodzaju diety, otwarte na świat i nowości kulinarne. To oni i ich rodziny stają się stopniowo jedną z głównych grup docelowych ekorynku. Nie jest to już tylko moda na bycie fit, ale coraz mocniej zakorzeniona chęć długofalowego dbania o zdrowie i środowisko.

Perspektywy rozwoju polskiego rynku w ubiegłym roku dostrzegł jeden z największych dystrybutorów ekoproduktów w Europie – EcorNaturaSi, który kupił kontrolny pakiet akcji firmy Organic Farma Zdrowia. Firma poza działalnością hurtową, zaopatrującą 1000 sklepów, prowadzi również sieć detaliczną 220 supermarketów.  Zeszłoroczne obroty sieci wyniosły 330 mln euro, co stanowi blisko 170 proc. wartości całego polskiego rynku eko.

Do hipermarketu po ekożywność

Zwiększające się zainteresowanie klientów dostrzegły również sieci super i hipermarketów, które sukcesywnie wzbogacają swój asortyment o towary z metką organic, notując duże wzrosty sprzedaży. Sieci Tesco i Kaufland oferują dodatkowo ekologiczne produkty własne. Także sieci dyskontowe nie pozostają w tyle. Ekologiczne jajka można już kupić w Biedronce, a bioowoce i warzywa w Lidlu. Co więcej, większość stacjonarnych sieci marketowych, np. Carrefour, Piotr i Paweł, Intermarche czy Auchan rozszerzyło swoją działalność o zakupy z dostawą do domu i tu również poza sklepami stacjonarnymi, stopniowo coraz większy udział przypada produktom certyfikowanym.

Wolumen sprzedaży produktów ekologicznych zwiększa się również w sklepach internetowych, także w sklepach specjalistycznych. Istotną rolę odgrywa tu sklep Frisco, mający duży zasięg terytorialny i posiadający w swojej ofercie bardzo szeroką gamę bioproduktów w tym warzyw i owoców. W 2016 roku zwiększył on liczbę swoich klientów aż o 50 proc.

Wciąż jednak największe zapotrzebowanie na ekologiczne produkty zgłaszają małe sklepy specjalistyczne, o czym świadczą wyniki największego w Polsce hurtownika i importera produktów eko – Bio planet. Firma aż 70 proc. swoich produktów dostarcza właśnie do małych odbiorców, 20 % do super i hipermarketów, zaś 10 proc. do sklepów internetowych.

Na targ… do galerii handlowej

Ogromne pole do zagospodarowania pod względem sprzedaży towarów organicznych jest jeszcze w galeriach handlowych. Na razie tylko 5 procent obiektów handlowych ma w swojej ofercie sklepy ekologiczne. Zarządcy centrów w największych miastach Polski, aby zapewnić klientom dostęp do tej oferty, organizują cykliczne kiermasze żywności bio, a tym samym wzbogacają program atrakcji danego obiektu.

Targi organizowane w galeriach handlowych to także możliwość bezpośredniego spotkania się z producentem żywności ekologicznej, co dla wielu klientów stanowi wartość dodaną. Nie każdy bowiem ma dostęp do popularnych targowisk czy bazarów. Popularyzacja idei targu zdrowych produktów jest dużym udziałem również BioBazaru, który można już spotkać w Warszawie, Katowicach czy Gdańsku. Dla projektów typu mixed-use jest to atrakcyjny najemca, urozmaicający ofertę danej lokalizacji i gwarantujący najwyższą jakość. Dla klientów natomiast jest to okazja zakupu świeżych produktów  a przy tym do bezpośredniego spotkania z lokalnym producentem lub rolnikiem. Bio bazary pozwalają również na połączenie aspektu eko z aspektem regionalnym.

Ważne jest jednak, aby nie utożsamiać wszystkich lokalnych wyrobów z towarami bio. Zbliżony pułap cenowy oraz unikalność produktów dla niewtajemniczonych może oznaczać spełnienie norm ekologicznych. Dlatego głównym celem całej branży eko jest podnoszenie świadomości społeczeństwa na temat certyfikacji.

Autorką artykułu jest Małgorzata Kobziakowska, Senior Associate Colliers International.

Colliers jest partnerem Shopping Center Forum 2017 CEE Edition

Facebook
Google+
Twitter
LinkedIn

POLECANE ARTYKUŁY